Barbara Krzysztoń ____________________ Człowiek w czarnym kapeluszu
------------------------------- Pozycja to niezbyt obszerna (150 stron), ale lektura nader przyjemna. Poza wartką i zwyczajnie zajmująca akcją (zagadka do rozwiązania dla służb milicyjnych – kto zabił lichwiarza - „Królikarza”), dużym walorem są opisywane mimochodem realia Krakowa i Małopolski lat 70 – tych.Samo śledztwo udało się rzecz jasna doprowadzić, do szczęśliwego finału. Milicja znalazła i sprawcę zabójstwa, i rozwiązała zagadkę broszki ciotki Albertyny. Aby nie psuć lektury, nie zdradzę oczywiście ani kto zabił „Królikarza”, ani jaka była rola broszki w całej historii. Książkę miło się czyta, akcja toczy się szybko, autorka nie zanudza szczegółami medycznymi z sekcji zwłok, milicjanci też specjalnie się nie wymądrzają. No, ale przede wszystkim te krakowskie realia lat 70 – tych...Z oładki: "... Irena prawie biegła spowrotem. Małą grupkę gapiów milicjanci trzymali w pewnej odległości od miejsca wypadku. Ludzie mówili o jakimś mężczyźnie leżącym w rowie. - Co to za mężczyzna? Gdzie on jest? - zapytała, zatrzymując się obok jakiejś kobiety. - Leży w rowie. Z jezdni prawie go nie widać. Szłam godzinę temu i niczego nie zauważyłam. - Co mu się stało? Potrącił go samochód? - Nie wiadomo... Ale chyba nie. Mówią, że leżał tu całą noc. Irena przepychała się do przodu roztrącając ludzi. - Proszę się cofnąć! - Powiedział młody milicjantzagradzając drogę - Kto to jest? - Proszę się cofnąć - Powtórzył jak automat. - Ja muszę go zobaczyć ... " Zapraszam na inne moje aukcje
Wydawnictwo - KAW
Miejsce i rok - Warszawa 1977
Oprawa - Miękka Ilość stron - 160
Format - 160 x 100 mm Stan - Bardzo dobry , kompletna Koszt przesyłki - 4 zł.polecony lub 2,5 zł list zwykły na odpowiedzialność odbiorcy
Nie wysyłam za pobraniem - tylko przelew bądź odbiór osobisty w Bytomiu.
Odbiór osobisty możliwy jedynie u mnie w domu
|