- Koszty wysyłki bez zmian przy zakupie większych ilości proszę nic nie dopłacać za kolejne wylicytowane rzeczy
- Darmowa przesyłka priorytetem przy zakupach powyżej 100zł i wpłacie z góry na konto.
- Bezpieczna wysyłka - towar mocnym papierem pakowym, kartonem lub kopertą bąbelkową
- Zwrot kosztów w wypadku błędu popełnionego z winy sprzedawcy
- Ubezpieczenie opcjonalne towaru, którego koszty ponosi kupujący
- Wysyłka zagraniczna po opłaceniu dodatkowych kosztów
- PayPal - wpłata na aleksanderdwurogi@hotmail.com
- Jak najszybsza wysyłka od momentu zaksięgowania wpłaty
- Listem zwykłym przesyłka na własną odpowiedzialność
- Aukcje raczej nie są odwoływane
- Komentarze wystawiane są dopiero po skomentowaniu transakcji przez kupującego
- Pytania mile widziane
- alealeksanderdwurogi@hotmail.com
- Telefon: +48 796 657 836
| Porazińska Janina I W STO KONI NIE DOGONI Nota: "Ta książka, dla mnie przynajmniej, jest jak album ze zdjęciami. Tymi, które przepadły autorce podczas zawieruch wojennych, powstań i zmian granic. Tymi, na których siedmioletnia Janeczka gryzmoli pierwsze litery z językiem wysuniętym do pomocy, tymi z gołąbkami i wszystkimi innymi, na których nosi sukieneczkę, po pozowaniu do których wypada jej biegać, na które może czeka z niecierpliwością.
Można by się upierać, że jest zbiorem opowiadań. Króciutkich, w formie, w jakiej zapamiętała je Janeczka po to, by mogła je opisać pani Janina. Chronologicznych na tyle, na ile chronologicznie układamy nasze wspomnienia z dzieciństwa. To bardziej jak jeden rok, taki kumulujący wszystkie wydarzenia.
Spotykamy przyjaciół z dzieciństwa, i tych prawdziwych, i tych wyimaginowanych. Widzimy w tle rodziców, którzy znaczą dokładnie tyle, na ile mają wstęp do świata dzieci. Czekamy, aż Edek, który został chemikiem, łaskawie zacznie chodzić. Oglądamy z nim roczniki "Kłosów". I chcemy, żeby koń przejechał przez most. Wierzymy w kolędników. Czujemy zapach mydła z parteru. Ślizgamy się po wyfroterowanych podłogach. I staramy się zrozumieć wszystko tak bardzo, jak bardzo nam starcza rozumku.
A latem...
Boimy się w lesie kabackim, kłócimy o miejsce na koźle i zastanawiamy się, czy dostaniemy te najładniejsze jabłka. Kłują nas jeżyny i czekamu na przyjazd Każoli.
A wieczorami słuchamy wszystkich opowiadań. W tym moich ulubionych, o Antosiu i o obu nauczycielkach.
Bo ta książka jest tak właśnie napisana, że nie zostawia nas po drugiej stronie okładki. Nie pozwala nam nawet przewracać kartek. Ona nas po prostu zabiera, byśmy się jak dzieci bali, jak one słuchali, byśmy zrozumieli, że i my nie dogonimy. Nie tylko w sto koni... Niczym. Nigdy." [deyna] - WYDANIE1970 Czytelnik, wyd.III
- NAKŁAD50 265 egz.
- ILUSTRACJEM.Bylina [czarno-białe]
- FORMAT20,5x14,5 [cm]
- STRONY170 str.
- OKŁADKATwarda
- KSIĄŻKAStan: 3+/5
Uwagi: przybrudzenia, otarcia, nieaktualne pieczątki i oznaczenia Wysyłka: przy zakupie dodatkowych przedmiotów koszt wysyłki krajowej bez zmian, czyli tyle co za jeden przedmiot i proszę już nic nie dopłacać, a przy zakupach na kwotę powyżej 100 zł wysyłka darmowa (dotyczy płatności z góry na konto). | |