Tyrmand DZIENNIK 1954
Nota: "Będąc na fali powrotu do przeszłości, w szczególności tej powojennej, nie można przeoczyć "Dzienników" Tyrmanda.
Autor w sposób niezwykle zabawny (humor doprawiony jest nutą goryczy i melancholijnej tęsknoty za normalnością) opisuje pierwsze miesiące 1954 r. Wiele w tej książce znajdziemy opisów osób znanych, np. szczegółowe zapiski nocnych rozmów Polaków - Tyrmand vs. Kisiel, czy "kariery zawodowej" Z. Herberta, rozterek Turowicza po zamknięciu "Tygodnika Powszechnego". Książka jest też kompendium wiedzy o obowiązującej modzie, zdobywanej na "ciuchach", ze słynnymi skarpetkami w paski na czele. Autor nie stroni od komentarzy politycznych odnoszących się do bieżących wydarzeń politycznych, głównie więc zjazdów komunistycznych. Urzeka opis Warszawy właśnie odbudowywanej, w której, w co dziś trudno uwierzyć, dopiero powstaje PKiN.
Jednak myślą przewodnią całego dziennika jest próba odnalezienia się jego autora w komunistycznej rzeczywistości groteski, fałszu i zakłamania. Tyrmand za wszelką cenę chce zachować swoją osobowość i własne zdanie, co równoznaczne jest z odrzucaniem jego twórczości i znikomymi dochodami.
Jednym z fragmentów świetnie oddającym klimat książki jest ten o warszawskiej komunikacji. Autor zauważa, że gdyby pieniądze wydane na zorganizowanie jednego pochodu pierwszomajowego (a było ich już 6) wydać na warszawskie tramwaje, osiągnięty by został poziom szwedzkiej prowincji końca XIX wieku. " [eldorado7]
- WYDANIE1989 Res Publica
- STRONY381 str
- FORMAT19,5x12,5 [cm]
- OKŁADKAMiękka
- KSIĄŻKAStan: 4/5
Uwagi: pożółkły papier, przybrudzenia, zagniecenia
Wysyłka: przy zakupie dodatkowych przedmiotów koszt wysyłki krajowej bez zmian, czyli tyle co za jeden przedmiot i proszę już nic nie dopłacać, a przy zakupach na kwotę powyżej 100 zł wysyłka darmowa (dotyczy płatności z góry na konto).