Stan: UŻYWANY 9,8/10
Okładka i środek czyste, mikroskopijne ślady używania.
Opis:
Obecny Kraków, choć jednolity administracyjnie zachował wewnętrzne zróżnicowanie. Do drugiej połowy XIII wieku, cała “aglomeracja krakowska” składała się z mniejszych lub większych osad skupionych wokół budowli sakralnych wzniesionych niejednokrotnie jeszcze w XI lub XII stuleciu. Lokacja Krakowa na prawie niemieckim w 1257 roku przez Bolesława Wstydliwego wytyczyła granice średniowiecznego miasta, pokrywające się z linią dzisiejszych Plant. Te z kolei znajdują się w miejscu dawnych murów obronnych okalających Kraków. Pod koniec XII stulecia po północnej stronie “właściwego" Krakowa, ukształtowała się niewielka osada, skupiona w okolicach kościoła Św. Floriana, wzniesionego w pierwotnej formie w latach 1185 - 1212. W roku 1366 król Kazimierz Wielki docenił szybki rozwój osady nadając jej w akcie lokacyjnym status miasta. Pierwotnie zostało ono nazwane Florencją (od kościoła Św. Floriana), z czasem jednak nazwa ta wyparta została przez określenie “Kleparz”.
Niniejsza publikacja powstała z potrzeby serca mieszkańców Kleparza i Garbar, którzy czują, że te ważne dla Krakowa tereny, zmarginalizowane przez wieki zasługują na lepsze traktowanie. W bogatej literaturze dotyczącej dziejów miasta rzetelne opracowania na temat terenów położonych na północ i zachód od tzw. Starego Miasta wciąż należą do rzadkości. Paradoksalnie Kleparz i Garbary są bardzo często odwiedzane zarówno przez mieszkańców jak i turystów. To tutaj można dokonać zakupów, tu można znaleźć niedrogi nocleg, tu można zjeść, tu można zaparkować. Tutaj się pracuje, tutaj się śpi, czasem nawet się wypoczywa, korzystając z obszernych terenów zielonych parków Krakowskiego, przy Forcie Klejarskim i Jalu Kurka.
Ale czy Kleparz i Garbary mogą stanowić potencjalny cel dla wycieczek? Czy teren ten ma coś do zaoferowania turyście żądnemu obcowania z kulturą? I wreszcie, czy mieszkaniec Krakowa może się dowiedzieć czegoś ciekawego o miejscach, które tak dobrze zna z widzenia? Naszym zdaniem tak.
Po zapoznaniu się z historią Kleparza, Garbar i Nowego Światu wyłania się spójny obraz dobrze prosperujących jurydyk oraz miasta, które przez długie lata było dopełnieniem Krakowa, a z czasem stało się jego częścią. Rozmaite przemiany społeczne, zawieruchy i niepokoje dziejowe odcisnęły na tym terenie trwale swoje piętno, niejednokrotnie boleśniej niż na reszcie miasta. Kleparz, Garbary i Nowy Świat wielokrotnie niszczone i palone, zawsze jednak podnosiły się z upadku. Jeśli prawdą jest grecka maksyma ukuta przez Ajschylosa “pathe mathos” – “cierpienie (jest) nauczycielem”, to być może tereny te zasługują na większy szacunek mieszkańców i odwiedzających.
(z okładki i treści książki)