Zimą 1863 roku ranny powstaniec dociera do splądrowanego dworu, gdzie dochodzi do zdrowia pod opieką dzielnej i pięknej szlachcianki... - tak również można streścić tę "klechdę domową", zdaniem wielu, jedną z "najpiękniejszych opowieści o powstaniu stycznoiwym".
Bardzo osobista powieść Stefana Żeromskiegop o bolesnym i tragicznym polskim losie, gdzie ani namiętna miłość, ani zryw narodowy nie mogą się skończyć dobrze; tylko "wierna rzeka" pomaga i zrozpaczonemu komisarzowi Rządu Narodowego, i zrozpaczonej dziewczynie...
[Prószyński i S-ka, 2002]. "Wierna rzeka" - "klechda domowa", to powieść osnuta na tle powstania styczniowego, powieść Żeromskiego z cyklu ukazującego walkę narodu polskiego o niepodległość. Równocześnie jest "Wierna rzeka" dramatyczną historią miłości i poświęcenia, rozgrywającą się w starym dworku szlacheckim na ziemi kieleckiej, nad rzeką Łośną - "wierną rzeką", gdzie znalazł schronienie ranny powstaniec.
[Książka i Wiedza, 1981] Recenzje i opinie o książce Najpiękniejsza opowieść o powstaniu styczniowym , autor: zaklina123, dodana: 07.02.2006
Powieść powstała w 1912 roku, w 50-tą rocznicę wybuchu powstania styczniowego.
"Wierna rzeka" nazywana jest najpiękniejszą opowieścią o powstaniu styczniowym w literaturze polskiej. Akcja rozgrywa się w podkieleckiej wsi Niezdoły nad rzeką Łośną, gdzie ciężko ranny książę Józef Odrowąż znajduje schronienie w jednym z dworków. Pomocy udziela mu młoda szlachcianka, piękna córka rządcy majątku, Salomea Brynicka. Dziewczyna ukrywa powstańca, pielęgnuje podczas choroby, obdarza miłością wbrew przestrogom starego opiekuna, Szczepana... W tej bolesnej opowieści, gdzie ani miłość, ani zryw narodowy nie mogą się skończyć dobrze, tylko rzeka "prastara i wiecznie nowa"* może pomóc tak powstańcowi, jak i zrozpaczonej kobiecie.
To niewielkie streszczenie nie oddaje jednak piękna tej książki. "Wierna rzeka" to cudowna opowieść o miłości, poświęceniu i oddaniu, a przede wszystkim - walce o niepodległość naszego kraju. Napisana przepięknym językiem z początku XX wieku, budzi w czytelniku szlachetne patriotyczne uczucia. ("Dla ojczyzny jest najpierwszy obowiązek Polaka, a dopiero na drugim miejscu stoi familia"*). Jednak to, co najbardziej podobało mi się w tej opowieści, to przede wszystkim bogactwo opisów. Opisów tak soczystych, że niemal mogłam przenieść się do dworu w Niezdołach i poczuć to wiejskie, zimowe powietrze, atmosferę trwającego powstania, poczuć w ustach smak kaszy, która była głównym posiłkiem bohaterów.
Gorąco polecam na zimowy wieczór, bo książeczka jest bardzo króciutka, niestety. . |