Stan: UŻYWANY 8,5/10
Ślady używania, drobne przetarcia grzbietu
Opis:
Książka jest próbą przekazania reminiscencji sądowych okresu stalinowskiego i poststalinowskiego na Górnym Śląsku.
Prawie codziennie toczy się przed sądem tysiące rozpraw, tworząc jedyny w swoim rodzaju teatr.
Każdy sąd ma co najmniej kilka takich osób, które wciąż przed nim występują, i to w różnych rolach: oskarżonego, oskarżyciela, powoda, pozwanego czy świadka. Ich zachowanie staje się tematem anegdot i opowieści. I choć nieraz są oskarżane o naruszenie prawa karnego, trudno je zakwalifikować do tej kategorii ludzi, których prawo nazywa przestępcami. Z czasem stają się "bliscy" nawet sędziom, tak jak sędziowie stają się "bliscy" tym bywalcom sądów. [z Od autora]
— A jak na tej ulotce przedstawiony został Bolesław Bierut?
— Wysoki Sądzie, też normalnie.
— Normalnie, a czy nie był podobny do pieska?
— Jo się mu dobrze nie przyjrzoł.
— A w którym miejscu został Bierut namalowany? Jak został umiejscowiony na tej kartce?
— No, kole Sztalina.
— Ale jak?
— No, przeca nie móg być tak jak Sztalin, bo kożdy mo swoje miejsce. Tyn co bronił pokoju świata — to musi stoć wyżej, a tyn co jeno broni nos — stoi nad nami, ale trocha niżej.
— Proszę oskarżonego, czy Bolesław Bierut nie został tam pokazany jak warczący pies u stóp Marszałka Stalina?
— Wysoki Sądzie, nie słyszoł żech, bo na papiorze nic nie warczało. Jo bych ich tam do psów nie porównywoł, jak to chce pan prokurator. Jo mogą jeno tak pedzieć, że tymu, co to malowoł, tak ganc dokładnie się ani Sztalina, ani Bieruta namalować nie udało, ale żeby tak zaroz godać, że ich do psów przyrównoł, to mi się bardzo nie zdo. Jo tego tak nie odebroł, no tego obrozka.
— To dlaczego po rozwinięciu tego wizerunku w pociągu oskarżony zaczął się głośno śmiać?
— Panie prokuratorze, przepraszom, Wysoki Sądzie, skuli tego, że się tymu malyrzowi co to namalowoł, nie udoł tyn obrozek. Można pedzieć, że go spaproł.
[fragment]
Spis treści
Od autora
Godej godej, a prokurator cię zawrze...
Przestępczo szeptanka
Imperialistyczny jad
Mały kodeks - wielko zbrodnia
Pyskówka
Pon Boczek wymeldowoi...
Nie uduś władzy!
Hareszt za ta bulka szekulady
Marki z Enerfu
Kopiec pod drzwiami Temidy
Mir domowy
Kopiec jako pomocnik sądu
Zowitka
Nulka
Lewo ręka Pachusia
Bo ja czek
Takie małe bele co
Na zolytach
Fryzjerzy
Hanys buch do wody!
Staro Serwotkula
Powód
Immunitet poselski...
(z okładki i wstępu książki)