Ilustracje: Zofia E. Fijałkowska
UNIKALNA książka w dodatku w bardzo dobrym stanie!
Choć Władysław Broniewski przez niektórych został wyklęty i wymazany z polskiej literatury za swoje lewicowe poglądy, którym pozostawał wierny, mimo wszystko (nie tak jak nasi politycy zmieniający partie i poglądy tylko po to, aby załapać się do sejmu) to warto sięgnąć po jego wiersze - nie tylko lirykę, ale również po wiersze dla dzieci. Choć pisał je jeszcze przed wojną, to dopiero narodziny wnuczki Ewy, córki swojej ukochanej córki „Anki”, pozwoliło tak na prawdę Broniewskiemu odkryć na nowo świat dziecka, by tworzyć dla dzieci. Ta miłość do wnuczki Ewuni zaowocowała wierszami nastrojowymi, pełnymi ciepła i osobistych akcentów jak choćby „Na narodziny wnuczki”, który zaczyna się słowami:
Jestem sobie dziadzio maluczki
piszę mały wierszyk dla wnuczki:
po to, żebyś, Ewciu, była jak grusza w Płocku,
w ogrodzie mojej Matki,
kiedy księżyc chodzi o północku
taki piękny i dziwny, i rzadki,
zakochany w starej drewnianej dzwonnicy,
a może w naszym ogrodzie,
może zresztą w całej okolicy,
w wiślanej wodzie;
żebyś była jak konwalie w maju,
jak grusza w kwietniu,
jak najcichsza nad strumieniem zaduma,v
jak spojrzenie na Wisłę zza Tumu -
no, i żebyś była stuletnia.
A resztę możecie odkryć w tej pięknie ilustrowanej książce.
Gato
41 str., oprawa twarda, format 215x295
Stan: b.dobry (-) minimalne otarcia krawędzi okładki
Wyd.: Czytelnik, 1962
ISBN: -