Sztuka obłapiania - Aleksander Fredro
Podtytuł: Poemat w IV pieśniach wierszem z 1817 r. Ilustracje: Szymon Kobyliński
(...) W jajcach zbiór rozkosz od natury dany. Pamiętaj bratku nic jest nieprzebrany. Pstrykaj obficie, nie oszczędzaj zdroju, Lecz tam, gdzie warci są tego napoju (...)
(...) Niejeden młodzian w cichej nocy dobie na łechtającym rozciągnięty puchu stwardniałą żyłę sztuluje po brzuchu chce się odurzyć różnymi sposoby że się dotyka kochanej osoby pierś, brzyszek, udka, wszystko przed myśl staje Tę pieścić, owe trzymać mu się zdaje. Poduszki ściska i z spoconem czoła kończy palcami, co myślą nie zdoła lecz cóż? gdy resztę posoki wyrzyga wnet w nim zbudzona natura się wzdraga (...)
Twórczość obsceniczna Aleksandra Fredry obrosła legendą. Obsceniczność tekstów Fredry góruje nad wszystkim, co w literaturze polskiej napisano wprost o miłości fizycznej wraz z jej wynaturzeniami. Sztuka obłapiania to pełen dowcipu i wyuzdanej wesołości żart pisarski sławnego komediopisarza...
71 str., oprawa twarda, obwoluta, format 105x147 Stan: b.dobry (-) delikatne obtarcia obwoluty Wyd.: Wydawnictwo Artus, Łódź, 1990 ISBN: 83-85132-02-3 |