Ilustracje: Zbigniew Łoskot
Posłowie: Jan Zygmunt Jakubowski
Gdybym miał wybrać jedną, jedyną książkę ze wszystkich dzieł Andrzeja Struga, to wskazałbym na
Dzieje jednego pocisku. Sprawdziłem niedawno nową lekturą młodzieńczy entuzjazm, z jakim przed laty czytałem z zapartym tchem te frapującą opowieść o dziejach bomby wędrującej przez różne środowiska i podawanej z rąk do rąk, bomby, która w istocie nie wybucha, ale przecież jakoś spełnia swoją rolę, bo rozbita w głębinie Wisły przez żołnierzy budzi nadzieję po upadku rewolucji wśród więźniów warszawskiej Cytadeli [...]
Przeczytałem więc na nowo
Dzieje jednego pocisku. I myślę, że miał słuszność Tadeusz Boy-Żeleński, gdy w roku 1935 z racji inscenizacji tej opowieści napisał:
„Jakaż to piękna książka, jedna z tych, które zostaną. Urodzona z dziwnie szczęśliwego natchnienia, kojarzy w sobie harmonijnie element liryczny, dramatyczny i epiczny, mówiąc wciąż o rzeczach groźnych i strasznych, nie wyradza się ani na chwilę w nadużycie okropności. I jakież to gęste! Na małej przestrzeni oddana jest cała podziemna epoka, wszystkie odcienie rozkołysanych nadziei i zawodów, dzieje walk i klęski, i wszystkie uboczne procesy chemii rewolucyjnej”.
Jan Zygmunt Jakubowski
Dzieje jednego pocisku to powieść przedstawiająca grupkę młodych konspiratorów
Organizacji Bojowej PPS w okresie rewolucji 1905 r. Ta przepełniona tragizmem i ironią powieść jest jednocześnie analizą postaw młodych zbuntowanych ludzi nie godzących się na narzucony przez carat reżim.
Akcja powieści toczy się w czasie rewolucji 1905 roku. Młody chemik zostaje pozyskany przez organizację rewolucyjną. Chemik ma dla niej produkować materiały wybuchowe niezbędne w akcjach bojowych. Wkrótce potem chemik sporządza bombę, którą przekazuje rewolucjonistce Kamie. Bomba ma być użyta w zamachu na wysokiego carskiego urzędnika, jednak zamach nie dochodzi do skutku. Od tej pory pocisk trafia z rąk do rąk przynosząc pecha każdemu kto go weźmie. Opisując historię tego pocisku, autor ukazuje sylwetki polskich rewolucjonistów z 1905 roku. Obok jednostek szlachetnych, nie brak wśród nich anarchistów mordujących bez powodu, ludzi załatwiających swoje prywatne porachunki, a także pospolitych bandytów, którzy na rewolucji starają się zarobić. Ostatnie dni rewolucji są niewesołe. Organizacje są naszpikowane agentami ochrany oraz zdrajcami. Ludzie są zniechęceni ciągłym rozlewem krwi i pragną tylko spokoju. Ostatecznie tytułowy pocisk zostaje przechwycony przez carską policję i zdetonowany.
Andrzej Strug, właściwie
Tadeusz Gałecki (1871-1937) — prozaik, publicysta, działacz polityczny, jeden z najsłynniejszych pisarzy polskich pierwszej połowy dwudziestego wieku. Za nielegalną działalność aresztowany i zesłany w 1895 r. do guberni archangielskiej (1897-1900). Po powrocie wstąpił w 1901 r. do Polskiej Partii Socjalistycznej (PPS). W 1908 r. wstąpił do PPS-Frakcji Rewolucyjnej i związał się z legionami Józefa Piłsudskiego. Po zamachu majowym w 1926 r. został przeciwnikiem sanacji, protestował, m.in. jako senator z listy PPS przeciwko restrykcjom wobec opozycji. Po śmierci Stefana Żeromskiego uważany za nowe wcielenie „sumienia literatury polskiej”.
W opowiadaniach i powieściach pierwszego okresu twórczości nawiązywał do doświadczeń rewolucji 1905 r.:
Ludzie podziemni (1908-1909),
Jutro… (1908),
Dzieje jednego pocisku (1910),
Portret (1912). W swoim cyklu opowiadań
Ojcowie nasi (1911) przypomniał powstanie styczniowe, zaś I wojna światowa i legiony znalazły odzwierciedlenie w powieściach
Chimera (1918),
Odznaka za wierną służbę (1921),
Mogiła nieznanego żołnierza (1922). Rzeczywistość niepodległej Polski głęboko rozczarowała Struga. Swoje rozczarowanie wyraził w
Pokoleniu Marka Świdy (1925). Stosunki społeczno-polityczne w okresie dwudziestolecia międzywojennego przedstawił w satyrycznym świetle m.in. w powieściach
Wielki dzień,
Kronika niedoszłych wydarzeń (Kurier Poranny 1926, wydanie osobne 1957),
Fortuna kasjera Śpiewankiewicza (1928). Swoje rozczarowanie wyraził również m.in. w głośne trylogii pacyfistycznej
Żółty Krzyż (1932-1933) oraz ataku na amerykański kapitalizm w niedokończonej powieści
Miliardy (1937-1938).
Życie Andrzeja Struga to materiał na doskonałą powieść lub film, a jego twórczość — dziś zapomniana, niemal zakazana i wyklęta (przykleja mu się dziś łatkę „socjalisty” — choć i „dziadek” Piłsudski był socjalistą!) — to kawałek bardzo dobrej literatury w porównaniu z tym badziewiem tłumaczonym głównie z języka angielskiego, które obecnie zalewa polski rynek wydawniczy.
Gato
Seria: Złoty Liść
262 str., oprawa twarda, obwoluta, format 140x190
Stan: b. dobry
Wyd.: Nasza Księgarnia, 1980
ISBN: 83-10-07858-7