Wydanie 1!
Raz w roku w Skiroławkach to słynna, skandalizująca powieść Zbigniewa Nienackiego, którą w latach 80-tych zaczytywał się niemal każdy — dorośli czytywali ją z wypiekami na twarzy (o ile w ogóle udało im się do niej dotrzeć), a dla wielu młodocianych była to swoista literacko-erotyczna inicjacja.
Akcja powieści toczy się tuż po zakończeniu II wojny światowej na wsi na Mazurach — przeplatają się tu wątki obyczajowe, kryminalne, psychologiczne, autobiograficzne oraz związane z integracją po II wojnie światowej. Powieść nawiązuje też do mazurskich legend, ale przede wszystkim nie brakuje w niej seksualności — bardzo śmiałej jak na owe czasy.
Tak o swojej powieści mówił Zbigniew Nienacki:
„Raz w roku w Skiroławkach” to moralitet. A że zawiera dużo erotyki? Przecież erotyka jest częścią naszego dorosłego życia, wyrasta z naturalnego prawa do zachowania gatunku. Bez erotyki nie rodziłyby się dzieci. To, co się dzieje między mężczyzną a kobietą jest piękne, naturalne, uczciwe i moralne. Nawet Kościół nie każe ludziom żyć obok siebie, ale ze sobą, istnieje przecież sakrament małżeństwa. Myślę, że małżeństwo bez wzajemnego pragnienia siebie jest niemoralne i w ogóle nikomu nie potrzebne. Wywiad ze Zbigniewem Nienackim, Warmia i Mazury, nr 8/1982
- ...
- O różnych znakach na niebie i ziemi, które zapowiadały to, co stać się miało
- O tym, że mężczyzna i kobieta żyć winni nie obok siebie, ale ze sobą oraz o marzeniach, które snuje las
- O tym, że czas krótki jest, przeto śpiesz się człowiecze…
- O tym, co wydarzyło się na Świńskiej Łące
- O doskonałości liczby "sześć", o niepokornym Kondku i o tym, jak proboszcz barował się z doktorem
- O tym, co Itaj odpowiedział królowi
- O stadzie gawronów, różnych chorobach i wielkiej tajemnicy, która ujawniona została pannie Józi
- O naturze Kłobuków i Zwyczajach oficerów służby kryminalnej oraz twarzy mordercy
- O wyższości prawdy artystycznej nad wszystkimi innymi prawdami i o tym, jak pisarz Lubiński szukał kobiety pełnej krwi
- O polowaniu, pięknej Luizie i o tym, że rzecz mniejsza powinna należeć do rzeczy większej.
- O tym, jak doktor podnosił ogon Gustawa Pasemki i co z tego wynikło
- O tłuczku i moździerzu, czyli historia Baudów i Bartów wedle nauczyciela Hermana Kowalika
- O tym, jak cieśla Sewruk pognębił naczelnika Gwiazdę
- O tym, jak u doktora zapachniało miętą i piołunem oraz o kobiecie, która chciała mieć dziecko z Kłobukiem
- O tym, jak wiele zależy od miejsca, na którym się siedzi, a także o czekaniu na skrytobójcę
- O zagadkowej śmierci na jeziorze i o tym, że po pierwsze:nie powinno się szkodzić
- O szlachetnej idei budowy wiaty, o ludziach czynu i o tym, jak naczelnik został parametrem
- O tym, jak Nepomucen Maria Lubiński usłyszał krzyk ziemi
- O tym, jak cieśla Sewruk odbywał pokutę i o strefie słów zakazanych
- O tym, jak Joachim dowiedział się o pochodzeniu olbrzymów oraz o potrzebie modlitwy
- O powieści zbójeckiej, niedolach artysty i kobiecie tak wspaniałej jak port lotniczy
- O muzyce Joachima, miłości Gertrudy i o tym, że każdy powinien mieć swego Kłobuka
- O krzyku żurawi i milczeniu dębu
- O konaniu Pańskim, ludzkim strachu i o tym, co można ujrzeć w głębi siebie
- O takich, co cudzołożą wynalazkami swymi
- O tym, czego Justyna zażądała od Antka Pasemki
- O szczupłych pośladkach pani Aldony i o tym, jak pisarz Lubiński zbójował aż w czterech językach
- O tym, jak Porwasz namalował Kłobuka, o tyranii wolności i różnicy między równościami
- O tym, że tylko z pozoru łatwo odróżnić kobietę od mężczyzny
- O tym, co przeżył malarz Porwasz i o nauce wypływającej z obgryzania paznokci
- O tym, że kobieta porządna nie powinna być wstydliwa jak dziwka sprzedajna
- O tym, że w domu obiad bywa najsmaczniejszy i najtańszy
- O kwiecie paproci i krótkiej chwili szczęścia
- O tym, jak malarz Porwasz wyhodował jaskółkę, aby spełniła jego życzenie
- O wiosce zwanej Cały Świat i o historii, która się stała
Gato
352 str., oprawa miękka, format 120x190
Stan: b.dobry (-) delikatne otarcia i przybrudzenia okładki
Wyd.: Wydawnictwo Pojezierze, 1983
(wydanie 1!)
ISBN: 83-7002-137-9