Wacław Król urodził się 25 grudnia 1915 r. w Sandomierzu w wielodzietnej rodzinie chłopskiej (rodzice Jan i Marianna z domu Kędziora). W 1926 r. po trzech klasach szkoły powszechnej dostał się do gimnazjum. Po zdaniu matury w 1934 r. ukończył szkolenie szybowcowe w Ustianowej, po czym wstąpił do Szkoły Podchorążych Piechoty w Różanie na kurs unitarny. Następnie rozpoczął naukę w Szkole Podchorążych Lotnictwa w Dęblinie, gdzie szkolony był na pilota myśliwskiego. 15 października 1937 r. został promowany na podporucznika. Przydzielono go do 123 eskadry myśliwskiej, a później do 121 eskadry w 2 pułku lotniczym w Krakowie. W czerwcu 1939 r. mianowany został zastępcą dowódcy eskadry. W lipcu dowodził zasadzką w Wieluniu, a w sierpniu 1939 r. w Aleksandrowicach. Tam zastała go wojna. 1 września zestrzelił wspólnie z kpr. Pawłem Kowalą samolot rozpoznawczy Hs-126. W związku ze zbliżającym się frontem zasadzka wkrótce dołączyła do III/2 Dyonu Myśliwskiego. 3 września podczas ataku na bombowce He-111 samolot Króla został trafiony i stanął w płomieniach, pilot wyskoczył na spadochronie i wylądował nad Wisłą, we wsi Kłaj. Został wzięty za Niemca, lecz z opresji wybawił go patrol wojskowy, który odwiózł go na lotnisko eskadry. 5 września wraz z kpr. Piotrem Zaniewskim zestrzelił He-111 (zwycięstwa tego nie uznała "komisja Bajana"), co jednak znajduje potwierdzenie w dokumentach Luftwaffe. 17 września wraz z dywizjonem dotarł do Rumunii, na lotnisko Czerniowce. Korzystając z przekupności rumuńskich urzędników i żołnierzy, dostał się 12 października 1939 r. do portu Balcik nad Morzem Czarnym. Trzy dni później wsiadł na pokład statku "St. Nicolaus", którym 21 października dopłynął do Bejrutu. Po krótkim pobycie na Bliskim Wschodzie odpłynął do Marsylii we Francji, dokąd przybył 29 października. Trafił do koszar w Salon, a następnie do polskiej bazy w Lyon-Bron. Na początku stycznia 1940 r. znalazł się w grupie 21 pilotów, którzy pojechali do Montpellier na szkolenie na francuskich myśliwcach. Po jego zakończeniu 29 marca 1940 r. Król, por. Władysław Goethel i kpr. Eugeniusz Nowakiewicz wysłani zostali do Groupe de Chasse II/7 bazującej na lotnisku w Luxeuil (do grupy dołączył nieco później mjr Mieczysław Mümler). W jednostce tej Król latał czasem na przechwytywanie niemieckich samolotów nad Francją, lecz nasilenie działań lotniczych nastąpiło dopiero z dniem 10 maja 1940 r., gdy Niemcy zaatakowali Holandię, Belgię i Francję. 24 maja zestrzelił na pewno jednego He-111, 1 czerwca prawdopodobnie Do-17 i 3 czerwca na pewno Do-17. 5 czerwca, podczas walki za linią frontu, jego samolot został mocno postrzelany, wobec czego zdecydował się wycofanie się z walki i powrót do własnej bazy. Silnik samolotu stanął ok. 4 km od lotniska, Król wylądował z wypuszczonym podwoziem na polanie leśnej. Dzięki pomocy francuskich żołnierzy trafił z powrotem na lotnisko swej jednostki. Po podpisaniu przez Francję kapitulacji Król postanowił odlecieć na swoim Dewoitinie do Afryki. Miał wylądować w Algierze, lecz na skutek błędu nawigacyjnego trafił do Bone, położonego 500 km na wschód od planowanego celu. 22 czerwca odleciał na lotnisko pod Tunisem, a 23 czerwca wykonał nawet patrol bojowy. Potem, zgodnie z rozkazem gen. Sikorskiego, statkiem via Gibraltar zabrał się do Anglii. 13 lipca 1940 r. dotarł do portu w Liverpoolu. Na początku sierpnia 1940 r., po drobnych perypetiach (został omyłkowo skierowany do obozu wojsk lądowych), otrzymał przydział do Leconfield, gdzie formował się właśnie 302 Dywizjon "Poznański" pod dowództwem mjr. Mümlera. Trafił do eskadry "A" i rozpoczął szkolenie na Hurrcanach Mk. I. W drugiej połowie września, kiedy dywizjon osiągnął dużą ilość zestrzeleń, Król pozostawał na ziemi, gdyż loty uniemożliwiła mu drobna kontuzja ręki, której nabawił się przy upadku ze skrzydła samolotu. 15 października 1940 r. nad Londynem strącił jednego Bf-109, lecz sam na resztakch benzyny musiał lądować na przygodnym lotnisku. 13 marca 1941 r. wspólnie z ppor. Marcelim Neyderem oraz ppor. Bronisławem Bernasiem uszkodził pojedynczego Ju-88. 22 listopada 1941 r. odszedł na odpoczynek - podjął pracę instruktora w 58 OTU w Grangemouth. Do latania bojowego wrócił w maju 1942 r., obejmując stanowisko dowódcy eskadry "B" w 316 Dywizjonie "Warszawskim". 5 czerwca 1942 r. nad Hawrem zestrzelił Fw-190. Do służby na ziemi powrócił 1 grudnia 1942 r., obejmując funkcję kontrolera lotów w 315 Dywizjonie "Dęblińskim". Na początku 1943 r. zgłosił się ochotniczo do organizowanej właśnie jednostki, która miała zostać wysłana do Północnej Afryki (nazwana później Polish Fighting Team). 24 lutego 1943 r. wraz z parunastoma innymi polskimi pilotami odpłynął do Oranu. Po przewiezieniu na linię frontu polska eskadra została przydzielona do 145 squadronu i wyposażona początkowo w Spitfiry Mk. V, potem w Mk. IX. W czasie walk w Tunezji Król zestrzelił na pewno samodzielnie trzy samoloty: 4 kwietnia Bf-109, 20 kwietnia włoskiego Macchi MC.202 oraz 21 kwietnia kolejnego Messerschmitta. Po powrocie do Wielkiej Brytanii w lipcu 1943 r. skierowano go do najpierw do 303, a potem do 302 dywizjonu. 18 października 1943 r. objął dowództwo tej jednostki. Cały czas brał udział w lotach, lecz nie zestrzelił już żadnego samolotu. 5 lipca 1944 r. odszedł do dowództwa 11 Grupy Myśliwskiej, zaś od 1 października 1944 r. piastował funkcję dowódcy 61 OTU w Montford Bridge. 30 stycznia 1945 r. przeniesiony został do 84 GSU (jednostki zapasowej 84 Grupy Myśliwskiej), gdzie został polskim senior officerem. 10 marca 1945 r. przeniesiony został na stację Andrews Field, został dowódcą 3 Skrzydła Myśliwskiego, latającego na Mustangach. 25 kwietnia 1945 r. poprowadził dwa dywizjony skrzydła (303 i 316) na eskortę Lancasterów atakujących siedzibę Hitlera w Berchtesgaden w Alpach. 16 lipca 1945 r. przeniesiony został do Ahlhorn, gdzie stacjonowało 131 Skrzydło Myśliwskie (dywizjony 302, 308 i 317) i objął tam funkcję "Wing Commander Flying" - oficera ds. dowodzenia w powietrzu. Wacław Król odznaczony został Srebrnym Krzyżem Virtuti Militari (nr 9543), czterokrotnie Krzyżem Walecznych, a także francuskim Croix de Guerre i angielskim Distinguished Flying Cross. Wykonał 286 lotów bojowych. Służbę w polskim lotnictwie zakończył w polskim stopniu majora i angielskim Wing Commandera. W październiku 1947 r. powrócił do Polski. Zamieszkał w Jędrzejowie, gdzie pracował jako sprzedawca. W 1948 r. przeniósł się do Warszawy i powierzono mu stanowisko dyżurnego ruchu w PLL LOT. Po roku stracił pracę na skutek nasilenia represji względem lotników z Zachodu i został kierowcą. Od 1951 r. był magazynierem w Chemicznej Spółdzielni Pracy, jednakże już po roku został zwolniony. Zatrudniono go wtedy w związanych z PAX-em zakładach Veritas, gdzie pracował także jako magazynierem. Zmianę sytuacji przyniosły dopiero zmiany polityczne w kraju. 20 października 1956 r. w "Expresie Wieczornym" ukazała się publikacja: "Dowodził Dywizjonem 302 - obecnie pracownik fizyczny", w której zaprezentowano postać Wacława Króla. W efekcie 19 stycznia 1957 r. został powołany do Ludowego Wojska Polskiego, do Dowództwa Lotnictwa Operacyjnego. W późniejszym okresie przeszkolił się na odrzutowcach. Nie pełnił eksponowanych funkcji, a o każdym kontakcie, nawet listownym, z bratem mieszkającym w Brukseli, czy z kolegami mieszkającym na Zachodzie, musiał meldować zwierzchnikom. 13 października 1971 r. na własną prośbę przeszedł na emeryturę w stopniu pułkownika. Zajął się pisaniem książek, dotyczących dziejów polskiego lotnictwa w II wojnie światowej, szczególnie zaś 302 Dywizjonu "Poznańskiego". Najbardziej znane z jego książek to: "W dywizjonie poznańskim", "Mój Spitfire WX-L", "Walczyłem pod niebem Francji", "Walczyłem pod niebem Londynu" (o charakterze wspomnieniowym) oraz "Polskie dywizjony lotnicze w Wielkiej Brytanii 1940-1945", "Krakowskie skrzydła", "Zgłaszam zestrzelenie Me 262", "302 na start" (popularno-historyczne opracowania dotyczące polskich eskadr i dywizjonów). Za powojenne zasługi Wacław Król odznaczony został Krzyżem Kawalerskim Orderu Odrodzenia Polski. Zmarł 15 czerwca 1991 r. w wieku 75 lat. Pochowany został na Cmentarzu Powązkowskim w Warszawie. | Data | Samolot | Jednostka | Zniszczony na pewno | Zniszczony prawdo- podobnie | Uszkodzony | | 01.09.1939 | P.11c | 121 eskadra | 1/2 x Hs-126 | | | | 24.05.1940 | MS-406 | GC II/7 | He-111 | | | | 01.06.1940 | D-520 | GC II/7 | | Do-17 | | | 03.06.1940 | D-520 | GC II/7 | Do-17 | | | | 15.10.1940 | Hurricane Mk. I | 302 dywizjon | Bf-109 | | | | 13.03.1941 | Hurricane Mk. II | 302 dywizjon | | | 1/3 x Ju-88 | | 08.05.1941 | Hurricane Mk. II | 302 dywizjon | Bf-109 | | | | 05.06.1942 | Spitfire Mk. IX | 316 dywizjon | Fw-190 | | | | 04.04.1943 | Spitfire Mk. IX | Polish Fighting Team | Bf-109 | | | | 20.04.1943 | Spitfire Mk. IX | Polish Fighting Team | MC.202 | | | | 21.04.1943 | Spitfire Mk. IX | Polish Fighting Team | Bf-109 | | | | | Razem | 8 i 1/2 | 1 | 1/3 |
|