|
Erskine Caldwell
____________________
Ziemia tragiczna
Cyprian Kamil Norwid w swej recenzji "Pana Tadeusza" napisał o bohaterach epopei mniej więcej tyle, że nie robią nic, tylko czekają, aż Francuzi przyjdą i zrobią im Ojczyznę.
Słowa te toczka w toczkę można by odnieść do głównych bohaterów powieści Erskine'a Caldwella. Ci także nic nie robią, żeby poprawić swą sytuację życiową, z tą jednak różnicą, że w przeciwieństwie do bohaterów poematu nawet nie oczekują pomocy z zewnątrz, bo w głowie się im nie mieści, że ktoś obcy może im pomóc (co innego ratunek od córki Libby, na którą bardzo liczą). Żyją na kredyt, z dnia na dzień, zgodnie z powiedzeniem: „Jakiego mnie, Panie Boże, stworzyłeś, takiego mnie masz”.
Tytułowa ziemia tragiczna to Biedówki (nazwa miejscowości mówiąca sama za siebie), gdzie mieszka Spence Douthit razem ze swoją "obłąkaną" żoną, Maud, i prostytuującą się trzynastoletnią córką, Mavis (starsza, Libby żyje na kocią łapę ze swoim chłopakiem, Jimem Howardem).
Spence Douthit, główny bohater książki, to lekkoduch i nierób pokroju Ferdka Kiepskiego, który całymi dniami siedzi bezczynnie i narzeka, że mu źle. W czasie pierwszej wojny przyjechał z hrabstwa Beaseley na Biedówki, gdzie zatrudnił się w fabryce prochu. Gdy jednak fabrykę zamknięto, stracił pracę i od tamtej pory nie może znaleźć sobie żadnego zajęcia (inna sprawa, że nie bardzo szuka).
Trudna sytuacja, w jakiej się znalazł bohater (początki kryzysu gospodarczego w Ameryce okresu międzywojennego), wcale jednak nie usprawiedliwia jego nicnierobienia. To prawda, jest nieudacznikiem, ale również śmierdzącym leniem, który tak naprawdę nie wie, czego od życia chce. Narzeka, że nie ma za co wrócić do Beaseley, a gdy dostaje pieniądze z opieki społecznej na powrót, lekką ręką je przepuszcza na hazard i prostytutki.
Najzabawniejsze są jego ostatnie słowa skierowane do żony, gdy koniec konców wracają do hrabstwa i kiedy snuje plany ponownego powrotu... na Biedówki, z których jeszcze nie wyjechał (sic!):
"Bo jakoś przywykłem do Biedówek i strach mnie bierze, bo by mi się diablo ckniło, jakbym tak musiał siedzieć do końca życia w hrabstwie Beaseley".
Nic dodać, nic ująć! Bez komentarza! (ale swoją drogą miał rację Zwrotniczy z "Małego Księcia", mówiąc, że człowiekowi nigdy nie jest dobrze tam, gdzie jest, tyle że Douthit to osobliwy przypadek, temat na osobną recenzję).
Erskine Caldwell znał doskonale (z licznych wędrówek w dzieciństwie, a później podróży reporterskich) życie amerykańskiej prowincji, którą ukazał w sposób zarówno naturalistyczny, jak i groteskowy, z właściwą sobie ironią i poczuciem humoru.
"Ziemia tragiczna" to bez wątpienia tragikomedia, ale bez podziału na akty (chyba że za takie przyjmiemy akty seksualne, których w powieści nie brakuje, a przynajmniej są sygnalizowane) i sceny (jeśli za scenę uznamy kłótnię, sprzeczkę - będzie ich pełno, i tych komicznych, i tych tragicznych).
(recenzja z biblionetki)
TYTUŁ & TITLE : iemia ttragiczna
AUTOR & AUTHOR : Erskine Caldwell
STAN & CONDITION : Dobry & Good
STRON & PART :192
FORMAT : 180 x 105 mm
OKŁADKA & PLATE : Miękka & Soft
WYDANIE & ISSUED :PIW - Warszawa 1975
WAGA & WEIGHT :350g
JĘZYK & LANGUAGE : Polski & Polish
Koszt przesyłki- 5.5 zł.polecony na moją odpowiedzialność lub
3.5 zł list zwykły na odpowiedzialność odbiorcy
ceny wysyłek to ceny Poczty polskiej
Nie wysyłam za pobraniem
- tylko przelew bądź odbiór osobisty w Bytomiu.
Odbiór osobisty możliwy jedynie u mnie w dom
|