OD AUTORA
szyscy wiemy, ze telewizja odgrywa dzisiaj w naszym zyciu waznq role.. Dostarcza in-formacji ze wszystkich dziedzin, wywiera wplyw na miliony telewidzow, ksztaltujqc ich opinie i gusty. Telewizja to rowniez jeden z glownych — jesli nie najbardziej popularny — dostawca roz-rywki.
Wielkiej popularnosci telewizji towarzyszy po-wszechne zainteresowanie jej dzialalnosciq. Zda-nia o niej sq bardzo rozne: od stosunku entuzjas-tycznego, polqczonego czqsto z zasadq oglqdania doslownie wszystkich programow po kolei, do krytycznej demonstracji nieposiadania obiornika. Sqdzq, ze najmniej jest tych, ktorzy do telewizji majq stosunek zupelnie obojqtny.
Celem tej ksiqzki jest czqsciowe zaspokojenie spolecznego zainteresowania telewizjq. Wiem, ze nie moze mi si? to ndac w calosci. Po okresie naj-dluzszej nawet pracy w telewizji nie sposob poznac jej calej; ja sam w ciqgu piqtnastu przeszlo lat swojego stazu telewizyjnego nie mialem — niestety — okazji dotrzec do wszystkich jej ko-morek.
Nastqpna sprawa, ktora obok pewnej fragmen-tarycznosci informacji znajduje swoje odbicie w ksiqzce, to moje zainteresowania osobiste, Gdyby t§ ksiqzke. pisal inzynier — z pewnosciq znalezli-bysmy w niej wiqcej ciekawostek technicznych; gdyby autorem byl organizator produkcji — wi%-cej byloby anegdot ,,z planu", roznych opowiesci o przemyslnie pokonywanych trudnosciach przy nagrywaniu programow itp.; gdyby rezyser —• bylaby zapewne mowa o aktorach... Ja natomiast jestem dziennikarzem.
Staralem sie_ zatem pisac o wszystkim po tro-chu, ale wlasnie — po trochu. Bye moze, jesli ta ksiqzka bqdzie czytana przez specjalistow, posta-wiq jej oni zarzut splycenia niektorych proble-mow. I przykro mi, ale nie be_de. mial zbyt wielu argumentow na swojq obrone,, chyba tylko to, ze pragnqlem, aby strony, ktore nastqpiq dalej, byly zrozumiale dla kazdego z naszych widzow. Ponad-to chcialem opisac przede wszystkim t% mniej wi~ docznq lub prawie w ogole nie znanq publicz-nosci ,,kuchnie. telewizyjnq".
Samo przedstawienie kulis dzialalnosci telewizji nie stanowi jeszcze wystarczajqcego argu- i mentu przemawiajqcego za powstaniem tej ksiqzki. Cqly zawarty w niej material staralem si? pod-porzqdkowac naczelnemu celowi, ktory mozna okreslic jednym zdaniem: ,,Przedstawienie pro-gramu Telewizji Polskiej".
Przystqpujqc do analizy tego programu nalezy wziqc pod uwagq trzy podstawowe pytania: ,,dla kogo tworzy si? program telewizyjny?", ,,jak si? to robi?" i ,,po co si? to robi?". Najwazniejsze sq oczywiscie pytania ,,po co" i ,,dla kogo". Sq to jednak pytania, na ktore odpowiedzi mogq udzie-lic glownie politolog, socjolog, teoretyk kultury — i to w dziele raczej naukowym. Niniejsza ksiqzka odpowiada zas przede wszystkim na pytanie: ,,jak si? to robi?" Ukazuje zatem prac? telewizji od strony przez niq samq niezmiernie rzadko poka-zywanej. Prac? ciekawq i bardzo specyficznq, a przy tym trudnq: aby powstal konkretny program, kilkudziesie.cioosobowy zespol ludzi, o naj-rozniejszych specjalnosciach i kwaltfikacjach (in-zynierow, artystow, robotnikow, dziennikarzy i tak dalej), musi dzialac z maksymalnq precyzjq organizacyjnq, rozwiqzujqc za kazdym razem in-ne, jedyne w swoim rodzaju problemy meryto-ryczne, artystyczne, techniczne, psychologiczne. Wiele z tych osob pojawi si% na kartach ksiqzki. Niektorzy sq dobrze znani z ekranu, inni — a jest ich wiqkszosc — rzadko albo wrqcz nigdy nie sta-jq przed telewizyjnymi kamerami. Pragnqlem, aby ta ksiqzka ich rowniez przedstawila telewidzom, wyjasniajqc jednoczesnie sens i znaczenie pracy, ktorq wykonujq.
Zardwno prezentacja osob, wsrod ktorych nie brak postaci nadzwyczaj barwnych, jak i opis co-dziennej pracy w telewizji, w trakcie ktdrej co chwila mamy do czynienia z sytuacjami nie spo-tykanymi w dzialalnosci innych instytucji, zachq-ca do ujawnienia pewnych telewizyjnych plote-czek i anegdot. Tak sie. tez stalo. Zresztq, sam ty-tul ksiqzki do tego zobowiqzuje.
Mowilismy juz, ze telewizja ma ogromny wplyw na ksztaltowanie swiadomosci spolecznej. Dostarcza wiedzy o swiecie, przyrodzie i ludzioch w skali dotychczas niedost^pnej. Wyrownuje po-ziomy i powiela masowo okreslone wzorce postq-powania. Slowem — ma u nas swoj istotny udzial w tworzeniu modelu zaangazowanego, postqpowe-, go obywatela socjalistycznego panstwa. Z tego wzglqdu jest otoczona szczegolnq opiekq ze stro-ny panstwa, co zostalo wielokrotnie podkreslone w dokumentach i wystqpieniach przedstawicieli wladz partyjnych i panstwowych. To stale zain-teresowanie oraz pomoc i zadania, jakie postawio-no przed Telewizjq Polskq, sq dla nas bodzcem do coraz lepszej i efektywniejszej pracy.
Chcialbym, aby dziqki tej ksiqzce Czytelnicy le~ piej poznali trud i sens tej pracy, by dobrze zro-zumieli zlozonosc funkcjonowania i specyfikq telewizji. Czy mi si§ udalo to osiqgnqd?
Odpowiedz nalezy, oczywiscie, do Czytelnikdw. A zatem zapraszam do lektury. Oto ,,Sekrety te-lewizji"...
BOGDAN MIS