OPIS:
Podróże Guliwera (1726), powieść J. Swifta, będąca satyrą na społeczeństwo i rodzaj ludzki. Pisarz dokonał tu miażdżącej krytyki sądownictwa, ustroju parlamentarnego, polityki, nauki i filozofii XVIII-wiecznej Anglii. W swojej wędrówce Lemuel Gulliwer odwiedza kolejno: wyspę Liliputów, której mieszkańcy mierzą po 15 cm wzrostu, kraj olbrzymów – Brobdingnag, gdzie bohater staje się lalką małej dziewczynki, a później osobliwością dworu, wyspę Laputę rządzoną przez postrzelonych uczonych, Glubbdubdribu, siedlisko jasnowidzów i nekromantów, oraz kraj Luggnaggów, gdzie przebywają ludzie skazani na nieśmiertelność. Ostatni etap podróży wiedzie przez ojczyznę Houyhnhnmów, pięknych, mądrych i cnotliwych koni, którym służą Jahusi, odrażające ludzkie istoty, symbol zdegenerowanej człowieczej natury, przeciwstawionej szlachetności zwierząt. Po powrocie do kraju przygnębiony Guliwer większość czasu spędza w stajni.
"Nie znam drugiej książki, która w podobnie bezlitosny sposób rozprawiałaby się z całą ludzkością, z samą jej naturą i wszystkimi stworzonymi przez nią instytucjami. Mizantropia pisarza narasta z każdą kolejną „podróżą” jego bohatera, by w dwóch ostatnich częściach dzieła, w podróży do Laputy i do kraju Houyhnhnmów, przybrać już wymiar zdecydowanego obrzydzenia i groźnej nienawiści do wstrętnych Yahoos, istot przeraźliwych i zbrodniczych, pozbawionych choćby cienia jakichkolwiek zalet. Lecz chociaż ten stopień mizantropii można by uznać za objaw niemal patologiczny, przyznać trzeba, że Swifta - pisarza o wrażliwości wyjątkowej - usprawiedliwia w dużej mierze obserwowana przez niego współczesna mu rzeczywistość, będąca punktem wyjścia dla tak gorzkiej satyry." Juliusz Kydryński