Może marzysz o dużym, konkretnym kocie, o zwierzaku, który wygląda jak pluszowy, całkiem spory miś???? O kocim przyjacielu, który potrzebuje człowieka na wyłączność – i to najchętniej przez całą dobę? Może jest w twoim domu i sercu miejsce dla przepięknego, wielkiego Kocurro, który nie ma jakoś ostatnio szczęścia w życiu... :-( Okruszek, kot ewidentnie domowy, rok temu został znaleziony na ulicy i trafił do schroniska... Te słowa niosą najczęściej za sobą wyrok – wyrok dla kota, który przyzwyczajony do ciepłego, bezpiecznego domu, pełnych miseczek, miękkiego kocyka i troskliwych rąk kochającego opiekuna nagle ląduje w miejscu, gdzie żadne zwierzę nigdy trafić nie powinno. Wyobraźcie sobie wypieszczonego, zadbanego i dobrze odżywionego (9-kilogramowego!!!) kota, który z dnia na dzień traci wszystko... Okruszek wpadł w depresję - z lęku, stresu i ogromnego smutku przestał jeść i schował się przed wszystkim i wszystkimi. Nikt nie dawał mu szans na przetrwanie. Ale dzięki wolontariuszkom ze schroniska Okruszek znalazł nowy dom! Wydawało się, że to co najgorsze, już za nim. Niestety teraz tragiczna sytuacja może się powtórzyć. Okruszek powtórnie traci swoje lokum. W dotychczasowym domu całymi godzinami przebywał sam – z nudów i osamotnienia zaczął niszczyć, hałasował i rozrabiał. Podobno bardzo podobało mu się także wychodzenie na podwórko. A do tego potrzebny dom w spokojnym, w miarę przynajmniej bezpiecznym dla kota miejscu. Dlatego bardzo, bardzo pilnie musimy znaleźć Okruszkowi nowy dom. Z człowiekiem, który ma dla niego sporo czasu, z bezpiecznym wyjściem na ogródek, z zawsze czekającą ciepłą poduszeczką i pełną miską. Prosimy – przygarnij Okruszka, jeśli możesz zapewnić mu miejsce w swoim domu i w swoim sercu!!! Kontakt w sprawie adopcji: joluka@gmail.com . Dowiezienie Okruszka możliwe na terenie całej Polski.