Stan: UŻYWANY 9/10
Okładka i środek czyste, nieznaczne ślady używania.
OPIS:
Książek poświęconych gatunkowi grozy i wydanych w Polsce jest jak na lekarstwo. Miłośnicy filmów z dreszczykiem sięgają zwykle po powszechnie dostępne tytuły, które jednak w żaden sposób nie wyczerpują tematu. Ciekawą alternatywą może być zapoznanie się z nieco starszymi i zapomnianymi pracami. Jedną z nich jest właśnie „Kino szoku przyszłości” Janusza Skwary, które powstało na fali socjologicznych rozważań Alvina Tofflera.
Zainspirowany lekturą słynnego socjologa, Alvina Tofflera i jego „Szoku przyszłości”, Janusz Skwara bierze pod lupę kino lęków, zwłaszcza lat 70-tych. Tym mianem określa bowiem nie tylko filmy grozy, ale również science-fiction oraz katastroficzne – ówcześnie bardzo popularne.
Jego zdaniem, cechą wspólną wspomnianych gatunków jest nie tylko wzbudzenie w odbiorcy poczucia przerażenia, szoku i pewnej niemocy, ale także, a może wręcz przede wszystkim – oddanie ducha społeczeństw. Odbywa się to zarówno na poziomie jednostkowym, jak i zbiorowym. Lęk ten jest pochodną szybkości zmian, zachodzących w nowoczesnych społeczeństwach. Wiąże się bezpośrednio z przemianami obyczajowymi, skokiem cywilizacyjnym i samym funkcjonowaniem jednostki w „nowym świecie”. Towarzyszy im tytułowy szok przyszłości, rodzaj psychologicznego wstrząsu.
Jak się to ma do filmów? Otóż zdaniem Janusza Skwary oraz kilku innych znawców gatunku, kino, szczególnie grozy, jest doskonałym miernikiem lęków społecznych. Stąd też pojawienie się mniej więcej w jednym czasie filmów w rodzaju „Szczęk”, „Omena”, „Egzorcysty”, „Płonącego Wieżowca”, „Tragedii Posejdona”, czy „Audrey Rose”. Żeby nie być gołosłownym, autor książki odwołuje się do konkretnych zdarzeń w historii, które nakładając się na siebie, wstrząsnęły świadomością milionów Amerykanów. Przywołuje w tym miejscu aferę Watergate, wojnę w Wietnamie, czy wyścig zbrojeń.
(z okładki i treści książki)